Blender Bros.

W moich nieustannych poszukiwaniach ciekawych i nieodkrytych na masową skalę tytułów na Game Boy’a Advance często trafiam na potworki, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego (napiszę chyba o nich odrębny artykuł). Na szczęście, częściej niż mogłoby się to wydawać prawie 20 lat po premierze konsoli, wciąż pojawiają się na moim radarze produkcje, które warto poznać. Zwłaszcza że, jak w przypadku Blender Bros, za kilka dni pojawi się ich port na komputery osobiste!

Fabuła w grze jest raczej szczątkowa. Kierujemy tytułowym Blenderem, czyli królikopodobnym kosmonautą, liderem Cosmo Keepers. Ich zadaniem jest utrzymywanie wszechświata w stanie równowagi i chronienie go przed niebezpieczeństwami. Z naszego statku będziemy mogli wyruszyć na kilka planet, w tym Ziemię, by walczyć z najróżniejszymi najeźdźcami, którym pokój w kosmosie się ewidentnie nie podoba. Czekają nas również krótkie wstawki fabularne, ale nie zmieniają faktu, że jak mało kiedy scenariusz jest tutaj wyłącznie pretekstem do gry, a nie jej ważną częścią.

Blender Bros to przez większość swojego czasu platformówka. Wraz z naszym bohaterem przechodzimy kolejne plansze skacząc, bijąc kosmitów, latając na własnych uszach i wchodząc w rozbudowane interakcje z otoczeniem. Dodatkowo możemy znaleźć jednego z Mini Brosów – małych stworków posiadających jakąś specjalną umiejętność (np. rozświetlanie mroku lub odnawianie życia), które możemy zabierać w dalsze podróże. Gra posiada także standardowe dla GBA wyścigi w 3D oraz szereg wciągających minigierek.

Graficznie produkcja trzyma całkiem niezły poziom. Choć plansze potrafią być momentami strasznie rozmazane i rozpikselowane, nadrabiają swoją funkcjonalnością oraz różnorodnością. Zdecydowanie na plus należy zaliczyć wykonanie grafik postaci (w tym przeciwników), które są wyjątkowo dopracowane. Muzycznie gra prezentuje średni poziom. Mieszanka stylów od reggae do ciężkiego rocka raczej nie zapadnie na dłużej w pamięć, ale też specjalnie nie przeszkadza. No i utwory możemy wykupić w swojej bazie głównej.

Omawianej produkcji zabrakło nieco dopracowania i jednego wyjątkowego pomysłu związanego z mechaniką, by na stałe zyskać ciepłe miejsce w sercach większej liczby graczy. Trochę szkoda patrzeć, że taki nakład pracy został doceniony mniej, niż na to zasługiwał. Blender Bros to całkiem dobra pozycja dla miłośników aktywnych, nieco logicznych platformówek, którym znudziły się już te wszystkie Mega Many.

Michał „Michu” Wysocki

Dodaj komentarz