5 sierpnia 2021

Weapon Shop Fantasy

Gdy kilka lat temu gatunek idle/incremental zaczynał zdobywać growe salony, nie spodziewałem się, że zdominuje strony w stylu Kongregate. Dziś w nowościach chyba co druga gra jest tam w jakimś stopniu clickerem. Niestety, taki wysyp przedstawicieli gatunku nie wiąże się z jakąkolwiek innowacyjnością. Większość tytułów bazuje na utartych schematach, a różnice między nimi sprowadzają się w zasadzie do motywu przewodniego produkcji. Dlatego przerzuciłem się na gry, w których element idle pełni funkcje dodatku, a nie osi rozgrywki.

Weapon Shop Fantasy jest taką właśnie produkcją. To ekonomiczna gra czasu rzeczywistego, w której kierujemy losami małego sklepu produkującego ekwipunek w klimatach fantasy. Założył go wampir chcący spłacić swoją wierzycielkę, także z rasy nieumarłych. Oprócz tego mamy również wątek poszukiwania ziemi obiecanej i sposobu na to, by ponownie stać się człowiekiem. W trakcie gry będziemy rekrutować nowe postacie, z każdą będzie można porozmawiać. Jak przy tego produkcjach bywa, fabuła jest oczywiście tłem dla różnego rodzaju mechanik rozgrywki. Scenariusz i dialogi utrzymane są w lekkim, prześmiewczym tonie.

Podstawowa idea jest prosta – mamy prosty ciąg technologiczny. Zasoby zdobywają bohaterowie podczas misji (maksymalnie 4 jednocześnie), które następnie przerabiane są na podstawowe surowce produkcyjne. Z nich możemy zrobić miecze czy zbroje, które na końcu można jeszcze wzbogacić o magiczne właściwości. Nowe receptury i postacie będziemy zdobywać wraz z wykonywaniem misji podzielonych na trzy kategorie: główne, poboczne i misje dla zrekrutowanych postaci. Każda czynność postaci wyceniona jest sztukami złota, dlatego musimy je zarabiać sprzedając wytworzone dobra.

Produkcja zawiera dwa główne elementy idle. Po pierwsze, na stanowiskach roboczych (nie licząc zaklinacza), można ustawić automatyczną produkcję danego dobra. Przy czterech stanowiskach to całkiem duża gama możliwości. Dodatkowo wypady bohaterów po surowce są całkowicie zautomatyzowane – my możemy wybrać tylko postać, jej ekwipunek i umiejętności oraz miejsce, w które się uda.

Graficznie Weapon Shop Fantasy jest wykonane perfekcyjnie. Jaskrawe, wesołe grafiki Time Fantasy idealnie współgrają z lekką tematyką produkcji. Każda postać ma wyjątkowy projekt, każdy przedmiot różni się od reszty. Twórcy dołożyli starań, by lekka monotonia, która wkrada się po kilku godzinach, przełamywana była coraz to nowymi grafikami. Muzyka także prezentuje się nieźle, choć odgłosy produkcji i melodie w tle po dwudziestu godzinach, które spędziłem nad grą, potrafią już nieco irytować.

Omawiany tytuł to znakomity przykład tego, dlaczego potrzebujemy gier indie. Ciekawy, solidnie wykonany pomysł okraszony ładnym pixel artem jest prostym i wciąż skutecznym przepisem na sukces. W Weapon Shop Fantasy nie można jednak grać bezrefleksyjnie. Wraz z rozwojem możliwości zdobywania surowców i ich obróbki musiałem zmieniać strategie – gdybym grał cały czas tak samo, bardzo szybko bym się zniechęcił. Tytuł polecam zwłaszcza miłośnikom takiej gier jak Forager.

Michał „Michu” Wysocki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *